Dojrzewanie do wolności

Miłość jest za darmo, wolność kosztuje. Ceną jest porzucenie wszyskiego co do tej pory było drogą na skróty i znieczuleniem. Ile jestesmy w stanie zapłacić, żeby dojrzeć do wolności?

Moja droga do wolności jest wymagająca. Zatrzymuję się, bo jest trudna, mam dosyć, nie chcę walczyć sama ze sobą, działać na przekór swoim upodobaniom. Jednak wciąż tęsknię, chcę jeszcze większej wolności nawet za cenę bólu i łez.

Czuję się jak poczwarka, która przeobraża się w motyla. Czekam aż to się skończy, będę w stanie latać i wznieść się ponad to, co mnie przygniata. Wiem, że ta chwila nadchodzi. Nie cofnę się. Jeśli tylko będę wytrwała, cierpliwa i uważna, stanę się wolna.

Co mi pomaga?

determinacja i niezłomność na drodze, którą wybrałam,
miłość i wdzięczność za to co mam,
wierność samej sobie
  • każdego ranka przypominam sobie kim jestem, tak łatwo zapominam jaką drogę mam za sobą, dokąd zmierzam, daję się nabrać na propozycje, które nie są odpowiednie dla mnie,
  • przyznaję się przed bliskimi do moich słabości, korzystam ze wsparcia przyjaciół,
  • czerpię z doświadczenia ludzi doświadczonych, którzy przepracowali już podobne do moich trudności,
  • modlę się, medytuję, szukam tego co przynosi pokój,
  • uczę się patrzeć na siebie z dystansu, jak na kobietę, która jest dla mnie ważna, o którą się dbam, za którą jestem odpowiedzialna – zmieniam perspektywę,
  • cieszę się z tego co mam, za to dziękuję,
  • dbam o swoje podstawowe potrzeby, żeby nie dopuścić do wyczerpania, które sprzyja uzależnieniom,
  • słucham intuicji i sumienia, które wysyła sygnały ostrzegawcze,
  • pielęgnuję swoje pasje, one dają siłę w trudnych momentach,
  • uruchamiam poczucie humoru, śmiechem pokonuję własne zniechęcenie.

Dojrzewanie do wolności, inaczej niż w przypadku ciała, może przebiegać w dwóch kierunkach. Raz osiągnięty stopień wolności nie jest dany na zawsze. Dlatego tak ważna jest wytrwałość, a kiedy trzeba walka. Od naszego sposobu życia zależy czy idziemy do przodu czy cofamy się. Droga wstecz jest łatwiejsza, prowadzi do tego co znane i przyjemne. Przynosi początkowo uczucie ulgi. W dłuższej perspektywie czasowej jest nie do zniesienia. Wolność – raz przez nas doświadczona – wzywa do siebie. Zasmakowawszy wolności, nie zgadzam się na powrót do uzależnienia. Szukam tego, co buduje wolność, podejmuję wysiłek pracy nad sobą i zdecydowane kroki w tym kierunku. Taką drogę wybrałam.

Modlitwa o pokój ducha:

„O Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to,
co mogę zmienić,
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Pozwól mi, cały ten dzień przeżyć
w świadomości upływającego czasu.
Pozwól mi rozkoszować się chwilą
w świadomości jej ograniczenia.
Pozwól mi zaakceptować konieczność,
jako drogę do wewnętrznego pokoju.
Pozwól mi, za przykładem Jezusa,
przyjąć także ten grzeszny świat, jakim jest,
a nie, jakim ja chciałbym, aby był.
Pozwól mi zaufać,
że wszystko będzie dobrze,
jeśli zdam się na Ciebie i Twoją wolę.
Tak będę mógł być szczęśliwym w tym życiu
i osiągnąć pełnię szczęścia z Tobą
w życiu wiecznym.
Amen.”


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s